Dariusz Kwiatkowski

doradca restrukturyzacyjny
radca prawny

Zakorzeniony w biznesie licencjonowany doradca restrukturyzacyjny i radca prawny. Doświadczenie zdobywał przy największej restrukturyzacji budowlanej grupy kapitałowej notowanej na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych. Skutecznie zrestrukturyzował warszawskiego dewelopera będąc wiceprezesem zarządu. Zasiadał w licznych radach nadzorczych spółek kapitałowych.
[Więcej >>>]

Sprzedaż gruntów rolnych w restrukturyzacji

Dariusz Kwiatkowski|31 grudnia 2016|Komentarze (0)

W swojej praktyce zawodowej specjalizuje się w zagadnieniach związanych z restrukturyzacją i upadłością, ale również nieruchomości. Dzisiaj pomyślałem, że można te specjalizacje wykorzystać do wpisu na temat jak wyżej. Sprzedaż gruntów rolnych to temat trudny od momentu wejścia w życie ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości zasobu własności rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw („Ustawa”).

Ustawa zmieniła bowiem ustawę o kształtowaniu ustroju rolnego, w taki sposób, że nabyć nieruchomość rolną może co do zasady jedynie rolnik indywidualny a powierzchnia jego gospodarstwa rolnego nie może przekraczać 300 ha (wraz z nabywaną nieruchomością). Dla przedsiębiorców, którzy posiadają takie grunty i nie ma rychłej perspektywy zmiany ich przeznaczenia to może być koszmar. Taki grunt praktycznie pozostaje niesprzedawalny.

Sprzedaż gruntów rolnych – kiedy nie może jej kupić rolnik?

Jeżeli firma popada w kłopoty finansowe, naturalnym krokiem każdego rozsądnego zarządzającego jest poszukiwanie pieniędzy. Zazwyczaj udaje się do banków, ale te widząc sytuację jego przedsiębiorstwa odmawiają. Zaczyna się zatem szukanie aktywów na sprzedaż. Może być zatem tak i spotykamy to często wśród swoich klientów, że firma posiada jakiś grunt, który jest gruntem rolnym i był kupiony jakiś czas temu pod inwestycję, która ostatecznie nie wypaliła.

Wtedy zaczyna się problem. Otóż nieruchomości tej praktycznie nie można sprzedać na „wolnym rynku” z uwagi na fakt, że żaden rolnik indywidualny nie jest zainteresowany jej nabyciem. Może być nawet tak, że grunt jest rolny, ale nie nadaje się do uprawy, więc, żaden rolnik indywidualny nie będzie miał obiektywnego interesu w zakupie tego gruntu.

Może się jednak okazać, że zainteresowanie gruntem wykazuje inny podmiot, np. spółka prawa handlowego, która albo ma pomysł jak ten grunt wykorzystać, albo ma plan zakupu tej nieruchomości inwestycyjnie w długim dystansie czasowym.

Taka sytuacja powoduje, że firma często nie ma jak wyjść z kłopotów, mimo że posiada majątek a nawet może posiadać zainteresowanego zakupem tego majątku. Proces dezinwestycyjny okazuje się niemożliwy. Co taka spółka może zrobić? Oczywiście powinna zastanowić się nad wnioskiem o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego, a dokładnie postępowania sanacyjnego. Dlaczego?

Sprzedaż gruntów rolnych – jako działanie sanacyjne

Otóż okazuje się, że ustawodawca ustanowił wyłączenie stosowania art. 2a ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego (tego zawężającego grono potencjalnych nabywców wyłącznie do rolników indywidualnych) dla postępowania restrukturyzacyjnego w ramach postępowania sanacyjnego. Co to oznacza w praktyce? Oznacza to, że w toku postępowania restrukturyzacyjnego może nabyć nieruchomość rolną każdy podmiot, także będący spółką prawa handlowego jak i osoba fizyczna niebędąca rolnikiem. Sprzedaż gruntu rolnego może być zatem jednym z działań sanacyjnych, które są konieczne do przeprowadzenia, żeby uratować firmę.

Jak to należy rozumieć? Tak, że ustawodawca wspiera podmioty, które chcą się restrukturyzować i umożliwia im spieniężenie majątku w celu uratowania firmy. Takie rozwiązanie należy odbierać w mojej ocenie pozytywnie bo rzeczywiście mogłoby to stanowić przeszkodę w realizacji działań restrukturyzacyjnych.

Zastanawia mniej jednak dlaczego ustawodawca przewidział taką możliwość wyłącznie w toku postępowania sanacyjnego a nie przewidział takiej możliwości w toku postępowania upadłościowego? Przecież w toku postępowania upadłościowego konieczność zbycia całego majątku dłużnika jest oczywistą oczywistością i jakakolwiek formuła ograniczania możliwości jej zbycia poważnie utrudnia osiągnięcie celów postępowania upadłościowego jakim jest zaspokojenie wierzycieli w jak największym stopniu.

Podsumowanie

Podsumowując przedsiębiorstwo, które ma kłopoty finansowe, kłopoty z płynnością finansową a w skład jej majątku wchodzi nieruchomość rolna, która jest „niesprzedawalna” rolnikowi indywidualnemu ma furtkę do sprzedaży tejże nieruchomości komuś innemu, dowolnemu podmiotowi. Tę furtkę daje postępowanie sanacyjne.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: