Dariusz Kwiatkowski

doradca restrukturyzacyjny
radca prawny

Zakorzeniony w biznesie licencjonowany doradca restrukturyzacyjny i radca prawny. Doświadczenie zdobywał przy największej restrukturyzacji budowlanej grupy kapitałowej notowanej na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych. Skutecznie zrestrukturyzował warszawskiego dewelopera będąc wiceprezesem zarządu. Zasiadał w licznych radach nadzorczych spółek kapitałowych.
[Więcej >>>]

Prawo odstąpienia od umowy wzajemnej w postępowaniu sanacyjnym

Dariusz Kwiatkowski|03 stycznia 2020|Komentarze (0)

Z punktu widzenia realizacji celów postępowania restrukturyzacyjnego najważniejsze znaczenie ma stan majątku dłużnika. Jeżeli jest on zadawalający, a więc nieobciążony nadmiarem zobowiązań, można założyć, że realizacja celów restrukturyzacji – zwłaszcza maksymalna spłata wierzycieli oraz umożliwienie dłużnikowi dalszego prowadzenia działalności gospodarczej – jest osiągalna. Problemy pojawiają się wówczas, gdy m.in. majątek obciążony jest niekorzystnymi zobowiązaniami, zwłaszcza o charakterze wzajemnym. W takich przypadkach warto pamiętać, że w przypadku postępowania sanacyjnego ustawodawca przewidział mechanizmy rozwiązania tej sytuacji.

Umowy wzajemne w procedurze sanacyjnej

W obrocie gospodarczym umowa wzajemna stanowi podstawowy typ kontraktu łączącego strony. Jej istota sprowadza się do tego, że strony są zobowiązane wobec siebie do dokonania określonych świadczeń – a więc są wzajemnie dłużnikami i wierzycielami. W typowym przypadku świadczenie jednej ze stron powinno ściśle odpowiadać świadczeniu drugiej, a więc np. przeniesienie własności rzeczy zapłacie ceny. Świadczenia te powinny sobie odpowiadać, a więc konieczne jest zachowanie równowagi np. pomiędzy ich ekonomiczną wartością. Jednak nie oznacza to, że świadczenia te muszą sobie dokładnie – „co do złotówki” – być równe. W doktrynie i orzecznictwie podnosi się, że strony mają prawo same zdecydować, jakie świadczenia uznają za ekwiwalentne, a jakie nie. Wynika to przede wszystkim z faktu, że polskie prawo nie przewiduje zakazu zawierania umów niekorzystnych – a więc podejmowanie tego rodzaju zobowiązań mieści się w swobodzie kontraktowej stron.

Natomiast zgodnie z prawem restrukturyzacyjnym – w ramach postępowania sanacyjnego – zarządca ma prawo odstąpić od umowy wzajemnej. Jednak uprawnienie to realizuje się dopiero wówczas, gdy przed dniem otwarcia procedury sanacyjnej nie została ona w całości bądź w części wykonana.

Ponadto świadczenie drugiej strony musi mieć charakter niepodzielny, a do skuteczności odstąpienia – co najistotniejsze – konieczna jest zgoda sędziego-komisarza. Jak widać warunki do dokonania takiego odstąpienia są surowe i w wielu przypadkach trudne do spełnienia. W mojej praktyce jednak skutecznie odstępowałem od umów wzajemnych już wielokrotnie.

Czym powinien kierować się zarządca realizując uprawnienie do odstąpienia od umowy?

W pierwszej kolejności należy pamiętać, że odstąpienie od umowy wzajemnej jest prawem, a nie obowiązkiem zarządcy. Stąd też to do niego należy decyzja, czy skorzysta z tego uprawnienia, czy też pozostawi umowę w mocy. Niestety ustawodawca nie określił żadnych kryteriów, którymi powinien kierować się zarządca podejmując tego typu decyzję, jednak trudno uznać, aby była ona uzależniona jedynie od jego swobodnego uznania. Wynika to chociażby z faktu istnienia powyżej wskazanych ograniczeń w wyrażaniu zgody przez sędziego-komisarza na dokonanie tej czynności.

W każdym razie należy pamiętać, że zarządca przede wszystkim powinien działać w celu zachowania w jak najlepszym stanie masy sanacyjnej – a więc jego uprawnienia nie polegają na reprezentowaniu interesów dłużnika czy wierzycieli. Jasne jest, że zachowanie masy w dobrej kondycji ekonomicznej pośrednio wpływa na interesy uczestników restrukturyzacji, jednak nigdy celem działania zarządcy nie powinno stać się zabezpieczanie czyichkolwiek interesów. W związku z tym wydaje się, że powinien on dążyć do odstąpienia przede wszystkim od umów niekorzystnych, w znacznym stopniu obciążających majątek restrukturyzowanego dłużnika. W mojej ocenie analiza czy od danej umowy wzajemnej odstępować czy nie powinna opierać się na rachunku ekonomicznym.

W tym kontekście należy pamiętać, że zarządca nie jest zobowiązany jednakowo traktować wszystkich kontrahentów dłużnika. Dlatego jeżeli jest on stroną kilku umów wzajemnych w żadnym wypadku nie ma konieczności, aby odstępując od jednej z nich jednocześnie odstąpić od wszystkich pozostałych. Kryterium ewentualnego wyboru tych, które należałoby wypowiedzieć zawsze powinno sprowadzać się przede wszystkim do bilansowania zysków i strat, jakie wykonywanie danego kontraktu może spowodować dla masy sanacyjnej. Kryterium to wydaje się stosunkowo proste do zastosowania, a jednocześnie – co ważne w przypadku właściwie wszystkich czynności podejmowanych podczas restrukturyzacji – ma charakter obiektywny. A więc stosując je zarządca nie naraża się na zarzut arbitralności w podejmowaniu swoich decyzji.

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 600 325 275e-mail: biuro@kosmal-kwiatkowski.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kosmal & Kwiatkowski Kancelaria Restrukturyzacyjna Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kosmal & Kwiatkowski Kancelaria Restrukturyzacyjna z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem biuro@kosmal-kwiatkowski.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: