Dariusz Kwiatkowski

doradca restrukturyzacyjny
radca prawny

Zakorzeniony w biznesie licencjonowany doradca restrukturyzacyjny i radca prawny. Doświadczenie zdobywał przy największej restrukturyzacji budowlanej grupy kapitałowej notowanej na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych. Skutecznie zrestrukturyzował warszawskiego dewelopera będąc wiceprezesem zarządu. Zasiadał w licznych radach nadzorczych spółek kapitałowych.
[Więcej >>>]

Niewypłacalność. Czarne chmury? Już nie!

Dariusz Kwiatkowski|05 listopada 2015|Komentarze (0)

Niewypłacalność przedsiębiorstwa do niedawna oznaczała konieczność jego likwidacji i pozostawienie potrzeb wierzycieli zaspokojonych najwyżej w niewielkim stopniu. Oczywiście prawo przewidywało inne możliwości rozwiązania takiej sytuacji, jednak w praktyce nie były one wykorzystywane. Niewielka ilość układów, z których tylko ułamek był wykonywany, powodowały, że wiele firm nawet nie próbowało przeprowadzać restrukturyzacji.

Niewypłacalność – rozwiązania dotychczasowe

Postępowania naprawcze prowadzone do tej pory były bardzo nieliczne. Wynikało to z pewnej komplikacji procedur, a także faktu, że niejako a priori ustawodawca faworyzował jako sposób rozwiązywania konfliktów wokół niewypłacalnych przedsiębiorstw, ich upadłość. Przepisy funkcjonujące do tej pory były nieprecyzyjne i można było odnieść wrażenie, że pisane są wprawdzie w słusznym celu, ale bez spójnej wizji tego, co miano by dzięki nim osiągnąć. Lata modyfikacji oraz praktyka prawna dowiodły, że obowiązujące zasady nie zdają egzaminu w praktyce, w związku z czym pojawiła się konieczność modernizacji zasad procesów upadłościowych i restrukturyzacyjnych. W większości nowe przepisy wejdą w życie na początku 2016 roku i można się spodziewać, że będzie to ważna cezura w historii przedsiębiorczości w Polsce.

Restrukturyzacja zamiast upadłości.

Ideą naczelną nowych przepisów jest „restrukturyzacja zamiast upadłości”. Chodzi o to, aby przedsiębiorstwa niewypłacalne lub zagrożone niewypłacalnością nie upadały bez zaspokojenia w większym niż dotychczas stopniu swoich wierzycieli. Oczywiście instytucja upadłości jest niezbędna, natomiast asymetria, jaka istniała do tej pory, a która powodowała, że z procesu upadłościowego wierzyciele nie mieli szans na odzyskanie swoich zainwestowanych środków, ma zostać zminimalizowana.
Mówiąc najprościej – restrukturyzacja może, choć nie musi, spowodować, że przedsiębiorstwo nie przejdzie w stan upadłości, ale przy prawidłowo przeprowadzonym procesie restrukturyzacyjnym groźba likwidacji firmy będzie niewielka, a jednocześnie w znacznym stopniu zostaną spełnione żądania wierzycieli firmy.

Sposobów na to nowe przepisy przewidują kilka:
postępowanie o zatwierdzenie układu;
przyśpieszone postępowanie układowe;
postępowanie układowe;
postępowanie sanacyjne.

Wybór między tymi formami ma być uzależniony od wielu czynników, jednak w każdym przypadku cel postępowania jest taki sam. Warto jednak w tym miejscu nadmienić, że nowy system prawny przewiduje rozszerzenie zakresu oddziaływania przepisów. O ile bowiem upadłość może z natury rzeczy dotyczyć jedynie podmiotów niewypłacalnych w rozumieniu przepisów prawa upadłościowego, o tyle restrukturyzacja może – i powinna – obejmować również przedsiębiorstwa, które wprawdzie nie spełniają przesłanki niewypłacalności, ale co do których można podjąć uzasadnione podejrzenia, że w świetle obecnej sytuacji ekonomicznej firmy znajdują się one na drodze do dalszego pogłębiania problemów finansowych, a więc dopiero są zagrożone niewypłacalnością.

Podsumowując: zamiast przepisów, które miały uporządkować kwestie związane z praktycznie niefunkcjonującymi (choć prawnie wciąż istniejącymi) podmiotami gospodarczymi, już wkrótce do obrotu prawnego wejdą zapisy, które mają zapobiegać ogłaszaniu upadłości przynajmniej do czasu zaspokojenia żądań wierzycieli, a swoim zakresem obejmą nie tylko firmy, co do których niewypłacalność jest już stwierdzona, ale będą miały również wymiar prewencyjny i powinny zapobiegać niewypłacalności. W jaki sposób? Na to pytanie odpowiemy w kolejnych wpisach poświęconych poszczególnym postępowaniom restrukturyzacyjnym.

Rola doradcy restrukturyzacyjnego

Z całą pewnością jednak w nowej sytuacji prawnej znacząca będzie rola doradcy restrukturyzacyjnego. Rola tego podmiotu sprowadza się do tego, aby odnieść fakty ekonomiczne i prawne dotyczące przedsiębiorstwa do warunków nowych przepisów, doradzając, którą z czterech form restrukturyzacji najkorzystniej będzie zastosować. Ustawodawca zostawia spore pole manewru, dzięki czemu można mieć nadzieję, że nowe przepisy będą w stanie spełnić swoją funkcję, chroniąc zarówno przedsiębiorców przed upadłością, jak i wierzycieli tych firm przed stratą kapitału. Docelowo zatem, w przyszłości, zdecydowanie mniej strachu powinno powodować słowo niewypłacalność.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: