Dariusz Kwiatkowski

doradca restrukturyzacyjny
radca prawny

Zakorzeniony w biznesie licencjonowany doradca restrukturyzacyjny i radca prawny. Doświadczenie zdobywał przy największej restrukturyzacji budowlanej grupy kapitałowej notowanej na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych. Skutecznie zrestrukturyzował warszawskiego dewelopera będąc wiceprezesem zarządu. Zasiadał w licznych radach nadzorczych spółek kapitałowych.
[Więcej >>>]

Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne – wprowadzone do polskiego prawa na mocy „tarczy antykryzysowej 4.0” – z pewnością jest bardzo ciekawą opcją dla wielu przedsiębiorców borykających się obecnie z ekonomicznymi skutkami pandemii koronawirusa, których pełny rozmiar najpewniej poznamy w najbliższych miesiącach. Jak wiadomo kluczem do skorzystania z tego rozwiązania jest podpisanie umowy z doradcą restrukturyzacyjnym, który właściwie bierze na siebie ciężar przeprowadzenia całego postępowania. Jednak uproszczone postępowanie ciągle pozostaje restrukturyzacją – to zaś oznacza, że zarówno dłużnik, jak i wierzyciele mają swoje obowiązki i prawa, o które powinni dobrze zadbać w czasie biegu sprawy. Tu z kolei warto skorzystać z pomocy pełnomocnika – specjalisty naprawdę znającego się na sprawie. 

Potrzebna pomoc profesjonalisty

Oczywiście nie ma przeszkód, aby doradca restrukturyzacyjny był jednocześnie adwokatem bądź radcą prawną, a więc profesjonalnym pełnomocnikiem. W istocie bardzo często tak właśnie się dzieje. Jednak w przypadku dłużnika – podobnie zresztą, jak wierzycieli – pomoc profesjonalisty nie musi sprowadzać się jedynie do prawidłowego obsadzenia organów postępowania. Jasne jest, że uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego po prostu nie da się rozpocząć bez podpisania umowy z doradcą restrukturyzacyjnym, który ma w tym przypadku pełnić rolę nadzorcy układu. Idzie o coś innego – to, że dłużnik taką umowę zawarł, nie oznacza, iż nie może korzystać z innego rodzaju pomocy, także prawnej. Co więcej, skorzystanie z niej bardzo często jest wskazane.

Wynika to z prostego faktu – w obecnych realiach właściwie każde postępowanie sądowe jest niezwykle skomplikowane i krzyżują się w nim kwestie proceduralne z materialnoprawnymi. Nie inaczej jest w przypadku restrukturyzacji, z tym, że tu dochodzą do tego jeszcze zagadnienia typowo ekonomiczne i biznesowe – związane z funkcjonowaniem przedsiębiorstwa. Profesjonalne doradztwo więc może okazać się kluczowym elementem przesądzającym o sukcesie całej procedury. 

Łamigłówki legislacyjne na czas pandemii 

W czasie kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa – a należy pamiętać, że uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne zostało przewidziane właściwie jedynie na jego czas, gdyż jak na razie będzie można z niego korzystać do 30 czerwca 2021 roku – ustawodawca zafundował nam prawdziwą karuzelę legislacyjną. Co prawda w polskich warunkach częste, a wręcz permanentne zmiany przepisów nie są niczym nadzwyczajnym, jednak już same „tarcze antykryzysowe” w swoich czterech odsłonach wprowadziły do polskiego systemu prawa ogromną ilość zupełnie nowych regulacji. Ich wykładnia często nastręcza poważne trudności, a jednocześnie ma kapitalne znaczenie właściwie dla każdego przedsiębiorcy – w tym mającego zamiar skorzystać z uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego.

Dlatego w czasie jego trwania warto mieć przy sobie doświadczonego prawnika, który zapewni systemową zgodność wszystkich podejmowanych inicjatyw. Wystarczy wspomnieć, że w wielu przypadkach rozpoczęcie restrukturyzacji może skutecznie pozbawić przedsiębiorcę możliwości korzystania z form pomocy państwowej. Poza tym pozostaje jeszcze obowiązek właściwego rozliczenia otrzymanego wsparcia, czy zadbania o szereg spraw pracowniczych, które – w ramach spodziewanego rozwijania się kryzysu – z pewnością staną się zagadnieniami coraz trudniejszymi i pilniejszymi.

W każdym razie samo zainicjowanie uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego nie oznacza automatycznego sukcesu – potrzeba jeszcze wdrożenia szeregu odpowiednich działań, a przede wszystkim czuwanie nad prawidłowym przebiegiem sprawy. Bez tego może się ona okazać fiaskiem, co zamknie możliwość ponownego skorzystania z tego trybu restrukturyzacji, a jednocześnie przedłuży czas do wyjścia z trudności ekonomicznych. To zaś jest na pewno zjawisko niepożądane – w biznesie zawsze liczy się czas, a w sytuacjach kryzysowych staje się on szczególnie cenny. 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 600 325 275e-mail: biuro@kosmal-kwiatkowski.pl

Wiele firm jest w poważnych tarapatach – co prawda często ich pełne objawy jeszcze nie wystąpiły, ale nie ma wątpliwości, że prędzej, czy później czeka nas sporo wniosków o ogłoszenie upadłości lub co najmniej wniosków o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego. Biorąc pod uwagę zakres różnego rodzaju programów wsparcia gospodarki oraz warunki wiążące się z korzystaniem z nich (zwłaszcza ograniczenia co do możliwości reedukacji zatrudnienia), wzmożonego zainteresowania upadłością należy spodziewać się przy końcu bieżącego bądź początkiem przyszłego roku. Jednak jest sposób na próbę jej uniknięcia – w istocie każde postępowanie restrukturyzacyjne stanowi dobrą metodę na oddalenie widma upadłości. Tym bardziej, że na czas kryzysu ustawodawca wprowadził specjalne rozwiązanie w tym obszarze – uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne

Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne – jak najmniej sądu – jak najwięcej dłużnika i wierzycieli

Założenie uproszczonej restrukturyzacji jest bardzo proste: w krótkim czasie (czterech miesięcy) dłużnik powinien dojść do porozumienia z wierzycielami, przygotowując układ i składając do sądu wniosek o jego zatwierdzenie. Jednocześnie ustawodawca w postępowaniu tym ograniczył rolę sądu do niezbędnego minimum – najważniejszą rolę przekazując, wybranemu przez dłużnika, doradcy restrukturyzacyjnemu. Wydaje się, że jest to – z wielu względów – słuszny kierunek. Przede wszystkim w biznesie, a zwłaszcza w jego ratowaniu liczy się czas. Sądy zaś są po prostu przeciążone, co przekłada się na stosunkowo długi – a na pewno w wielu przypadkach za długi dla przedsiębiorców – czas oczekiwania na rozstrzygnięcie. Pandemia koronawirusa tylko pogłębiła te trudności – w końcu sądy muszą nadrabiać czas stracony przez okres lockdown’u. 

Poza tym sąd nie jest potrzebny stronom do znalezienia rozwiązania trudnego problemu – jego główną rolą powinna być kontrola zgodności z prawem wypracowanego kompromisu, zawartego w układzie. Można by nawet zgłosić bardziej ogólny postulat szerszego wprowadzenia tego rodzaju mechanizmów do postępowań upadłościowych. Tym bardziej, że w przypadku tego postępowania wybór doradcy restrukturyzacyjnego należy do Dłużnika, a tym samym sam proces jest bardziej przewidywalny i podlega większej kontroli ze strony Dłużnika.

Dlaczego jednak uproszczona restrukturyzacja? 

Wydaje się, że przy wyborze uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego właśnie czas ma kluczowe znaczenie. Po prostu obecnie jest to najszybszy sposób przeprowadzenia restrukturyzacji. Również sam mechanizm wydaje się stosunkowo prosty: uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne stanowi rodzaj postępowania o zatwierdzenie układu. Rozpoczyna się ono w momencie dokonania ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, którego warunkiem jest wcześniejsze zawarcie przez dłużnika umowy z doradcą restrukturyzacyjnym. O obwieszczeniu – a więc w istocie o otwarciu uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego – jedynie zawiadamia się sąd, a więc na tym etapie postępowania nie odgrywa on właściwie żadnej roli. 

Oczywiście redukcja do minimum różnego rodzaju formalności składających się na przebieg restrukturyzacji nie oznacza, iż nowy typ postępowania jego wolny od jakichkolwiek problemów. Wręcz przeciwnie, a ich charakter nie odbiega specjalne od tych przeszkód, z jakimi dłużnicy i wierzyciele spotykają się w ramach „tradycyjnych” postepowań unormowanych w Prawie restrukturyzacyjnym. Tu na pierwszy plan wysuwa się wypracowanie układu – nigdy dość przypominania, że brak porozumienia jest prosta drogą do ogłoszenia upadłości dłużnika. To zaś przeważnie oznacza niższy stopień zaspokojenia interesów wierzycieli. 

uproszczone postepowanie restrukturyzacyjne
uproszczone postepowanie restrukturyzacyjne

Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne – zawiesza egzekucje i blokuje możliwość wszczynania nowych

Kluczowym aspektem uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego jest fakt, że dłużnik wraz z jej rozpoczęciem uzyskuje natychmiastową i pełną ochronę przed egzekucjami z chwilą jego rozpoczęcia (inaczej niż w dotychczasowym postępowaniu o zatwierdzenie układu,). Ochrona polega na zawieszeniu toczących się już egzekucji, jak i uniemożliwienie rozpoczynania nowych. Co niezwykle ważne ma to zastosowanie do wszystkich wierzytelności, w tym nawet tych zabezpieczonych rzeczowo. Dotychczas wierzyciel zabezpieczony rzeczowo mógł prowadzić egzekucje z przedmiotu zabezpieczenia w toku postępowania restrukturyzacyjneog (z wyłączeniem postępowania sanacyjnego gdzie taka egzekucja nie była możliwa).

Podsumowanie

Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne jest dobrym, elastycznym i skutecznym narzędziem do ratowania przedsiębiorstw w kłopotach. Kluczowa jest jednak umiejętność dojścia do porozumienia z Wierzycielami. Dlatego tak istotny jest właściwy wybór przez dłużnika doradcy restrukturyzacyjnego, który bierze na siebie ciężar przeprowadzenia uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego. Od jego wiedzy i zaangażowania może zależeć powodzenie całego przedsięwzięcia – a w tym kontekście warto pamiętać, że uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne może przeprowadzić tylko raz. W przypadku jego fiaska otwiera się możliwość przeprowadzenia restrukturyzacji bądź upadłości – tu jednak powracamy do punktu wyjścia, a więc czasu potrzebnego na tego rodzaju sprawy. Tego zaś w dobie kryzysu jest naprawdę mało. 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 600 325 275e-mail: biuro@kosmal-kwiatkowski.pl

Wiadomo, że w dobie kryzysu inwestycje publiczne są prawdziwym „kołem zamachowym” gospodarki. Doświadczenie pokazuje, że przekierowanie w trudnym czasie sporych środków chociażby na inwestycje infrastrukturalne daje szanse na przetrwanie dla wielu przedsiębiorstw, a tym samym na zachowanie miejsc pracy. Wydaje się, że z podobnych założeń wychodzi rząd, który już od kilku tygodni zapowiada zainicjowanie szeregu projektów inwestycyjnych. Niejako obok nich oraz kolejnych wersji „tarcz”, trwają prace legislacyjne nad rządowym projektem ustawy o udzielaniu pomocy publicznej w celu ratowania lub restrukturyzacji przedsiębiorców. Co prawda jest to projekt niepowiązany bezpośrednio z przeciwdziałaniem ekonomicznym skutkom pandemii, jednak z pewnością „przyda się” w obecnym czasie. Jakie więc są to rozwiązania?

Środki publiczne dla przedsiębiorców

Wskazany na wstępnie projekt przewiduje, że pomoc publiczna będzie mogła zostać spożytkowana przez przedsiębiorcę na trojakiego rodzaju działania: ratowanie, tymczasowe wsparcie restrukturyzacyjne oraz restrukturyzację. Warto nadmienić – zwłaszcza z punktu widzenia prawidłowości odczytywania poszczególnych przepisów opracowywanej ustawy – że każde z tych działań zostało zbiorczo określone w projekcie, jako „pomoc”. Oczywiście nie sposób omówić tu wszystkich problemów mogących wyniknąć ze stosowania nowych przepisów. Jednak warto wskazać na kilka najważniejszych zagadnień. 

W pierwszej kolejności należy podkreślić, że ustawodawca chce stosunkowo jasno określić, na czym ma polegać każdy z rodzajów pomocy. I tak za „ratowanie” w projekcie uznano opracowanie planu restrukturyzacji, likwidację działalności gospodarczej oraz przeprowadzenie niezbędnych – w celu ich przygotowania – analiz. Nieco inaczej skonstruowano definicję tymczasowego wsparcia restrukturyzacyjnego. Przede wszystkim wyraźnie tu wyróżniono, że może zostać ono udzielone mikro-, małemu i średniemu przedsiębiorcy, z przeznaczeniem na podjęcie „działań restrukturyzacyjnych”, mających na celu przywrócenie długookresowej zdolności do konkurowania na rynku. A więc bez wątpienia chodzi tu o restrukturyzację w szerokim znaczeniu tego pojęcia, a nie o skorzystanie z któregoś ze środków przewidzianych w Prawie restrukturyzacyjnym. 

Najambitniejsze cele projektodawcy stawiają przed przedsiębiorcą, który chciałbym skorzystać z pomocy publicznej na restrukturyzację. Oczywiście w założeniach sięgnięcie po każdy ze środków skorzystania z pomocy publicznej zostało obwarowane szeregiem warunków; uzależnionych w swoich szczegółach od dokładnego rodzaju pomocy. 

Problemy muszą być poważne

I znowuż nie sposób omówić tu wszystkich okoliczności, które – o ile projekt w obecnym kształcie wejdzie w życie – mogą przesądzić o skorzystaniu przez przedsiębiorcę pomocy. W przypadku pomocy na ratowanie i restrukturyzację pomoc może zostać udzielona przedsiębiorcy, który spełnia co najmniej jeden z dwóch warunków. Pierwszym z nich jest utrata przez przedsiębiorcę – wskutek poniesionych strat – więcej, niż połowy kapitału.

Drugą z przesłanek jest niewypłacalność, uregulowana w przepisach Prawa upadłościowego. Natomiast w przypadku tymczasowego wsparcia restrukturyzacyjnego mikro-, mały i średni przedsiębiorca musi spełniać te same warunki oraz znajdować się w trudnej sytuacji ekonomicznej, a ponadto całkowita wielkość udzielonej i wnioskowanej pomocy, udzielanej w ramach tego samego procesu restrukturyzacji, nie przekracza równowartości 10 000 000 euro według kursu średniego walut obcych ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski w dniu poprzedzającym dzień złożenia wniosku o udzielenie pomocy.

Jak wiadomo – zgodnie z regułami rynku wewnętrznego Unii Europejskiej – udzielanie pomocy publicznej przez państwa jest ostatecznością, obwarowaną szeregiem dodatkowych warunków. Nie inaczej jest w przypadku komentowanego projektu, jednak w obecnych warunkach zasady te – opracowane nie tylko na czas kryzysu – mają szanse odegrać rolę bardzo ważnego bodźca dla przedsiębiorców w trudnych czasach. 

Jednocześnie mam przyjemność wskazać, że do komentarza do ustawy Prawo Restrukturyzacyjne, autorstwa mojego i Roberta Kosmala, który wyjdzie prawdopodobnie jeszcze w tym miesiącu nakładem wydawnictwa Wolters Kluwer, znajdzie się również komentarz do projektu tejże ustawy. Do nabycia tutaj.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 600 325 275e-mail: biuro@kosmal-kwiatkowski.pl

„Luzowanie” obostrzeń nałożonych na gospodarkę w związku z pandemią koronawirusa stwarza perspektywy powrotu do możliwości w miarę normalnego prowadzenia działalności gospodarczej. W tym kontekście warto zasygnalizować, że – przynajmniej na razie – wszystko wskazuje na to, że istnieją szanse na zniesienie obostrzeń wcześniej, niż pierwotnie planowano. Oczywiście jest to szansa na obudowanie pozycji ekonomicznej firmy. Niestety, wraz z otwarciem biznesów będzie można precyzyjnie określić rzeczywiste zakres poniesionych strat. To z kolei dla wielu przedsiębiorstw będzie oznaczało konieczność rozpoczęcia formalnych procedur związanych z wychodzeniem z zadłużenia: upadłości, restrukturyzacji lub przygotowanej likwidacji. Wybór każdej z nich zależy przede wszystkim od decyzji samego przedsiębiorcy – jak więc go dokonać?

Na upadłość zawsze jest czas

Podstawowa alternatywa dla zadłużonych przedsiębiorców ogniskuje się wokół upadłości, a restrukturyzacji. Z formalnego punktu widzenia zarówno rozpoczęcie postępowania upadłościowego, jak i restrukturyzacyjnego jest dopuszczalne w stosunku do przedsiębiorcy niewypłacalnego – a więc takiego, który utracił zdolność do realizacji wymagalnych zobowiązań pieniężnych. W przypadku osób prawnych oraz jednostek organizacyjnych wyposażonych jedynie w zdolność prawną z niewypłacalnością mamy do czynienia także wówczas, gdy zobowiązania pieniężne przekraczają wartość ich majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące. W takich sytuacjach możliwe jest zarówno rozpoczęcie wobec dłużnika postępowania upadłościowego, jak i restrukturyzacyjnego – przy czym w tym drugim przypadku w grę może wchodzić także zagrożenie niewypłacalnością.

Jednocześnie sam ustawodawca wyraźnie wskazuje na pierwszeństwo restrukturyzacji przed upadłością. Wynika to przede wszystkim z faktu, że Prawo restrukturyzacyjne (i wszystkie określone w nim szczegółowe procedury) zakłada przede wszystkim oddłużenie przedsiębiorcy i umożliwienie mu dalszego prowadzenia działalności gospodarczej. Z tego właśnie względu restrukturyzacja jest dobrym rozwiązaniem dla tych, którzy ciągle są zainteresowani uratowaniem swojego biznesu, a nie jedynie spłatą wierzycieli. Oczywiście podjęcie decyzji o rozpoczęciu tego rodzaju działań od razu otwiera problem wyboru jednej z czterech procedur restrukturyzacyjnych, jednak jest to temat na osobne rozważania. 

Przygotowana likwidacja oznacza szybkie rozwiązanie problemu

Niejako obok postępowań restrukturyzacyjnych i spraw upadłościowych funkcjonuje rozwiązanie określane mianem przygotowanej likwidacji (pre-pack). Co prawda procedura ta została unormowana w Prawie upadłościowym, ale zdecydowanie bliżej jej do restrukturyzacji. Jej założenie jest bardzo proste: prowadzący własną działalność gospodarczą ogłasza upadłość a syndyk sprzedaje całość bądź znaczą część przedsiębiorstwa, za cenę co najmniej odpowiadającą jego rynkowej wartości. W zamian za to uzyskuje gotówkę, która może posłużyć do spłaty zobowiązań. Przygotowana likwidacja, co zostało już wspomniane, toczy się w ramach sprawy upadłościowej, a jednocześnie pozwala uniknąć długotrwałego postępowania. Więcej przeczytasz na blogu prepack.info

Stąd pre-pack jest świetnym rozwiązaniem dla tych przedsiębiorców, którzy są gotowi sprzedać swój biznes, a jednocześnie chcą jak najszybciej rozwiązać kwestie zadłużenia. Przy czy warto pamiętać, że wniosek o zatwierdzenie warunków sprzedaży – prowadzący właśnie do przygotowanej likwidacji – ma prawo złożyć każdy z uczestników postępowania upadłościowego. Nie jest więc on zarezerwowany dla samego dłużnika.

Czym więc kierować się przy dokonywaniu wyboru pomiędzy restrukturyzacją, upadłością i przygotowaną likwidacją? Pomijając kwestie wyraźnej preferencji ustawodawcy na rzecz restrukturyzacji zawsze należy brać pod uwagę stan przedsiębiorstwa i jego zadłużenia, perspektywy biznesowe (zwłaszcza plany na przyszłość prowadzącego własną działalność) oraz czas przeznaczany na postępowanie. Jednocześnie praktycznie w każdym przypadku podjęcie prawidłowej decyzji nie jest możliwe bez solidnej analizy prawno-ekonomicznej.  

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 600 325 275e-mail: biuro@kosmal-kwiatkowski.pl

Wiadomo, że „tarcza antykryzysowa” – także w jej wersji 2.0. – nie stanowi tak dużej pomocy, aby rozwiązać problemy wszystkich przedsiębiorców. Realnie wsparcie oferowane w jej ramach może pomóc przetrwać kryzys jedynie mikro- i małym przedsiębiorcom – pozostali muszą liczyć w pierwszym rzędzie na własne zasoby. Stąd pozostaje albo rozpocząć negocjacje z załogą i kontrahentami (co z resztą często już ma miejsce), albo zainicjować procedurę restrukturyzacyjną. Wiele wskazuje na to, że wiele przedsiębiorstw właśnie w Prawie restrukturyzacyjnym znajdzie prawdziwe recepty na przetrwanie trudnego okresu i powrót do przynajmniej w miarę normalnej działalności. W końcu ustawodawca bardzo wyraźnie zdecydował, że celem każdej restrukturyzacji jest oddłużenie przedsiębiorcy i umożliwienie mu kontynuowania biznesu. Jak więc efektywnie skorzystać z instrumentów oferowanych przez Prawo restrukturyzacyjne?

Podstawowe przesłanki: niewypłacalność i zagrożenie niewypłacalnością

Oczywiście decyzja o złożeniu wniosku o rozpoczęcie postępowania restrukturyzacyjnego nie może być podejmowana dowolnie – w pierwszym rzędzie konieczne jest ustalenie, czy w danych okolicznościach faktycznych zachodzą przesłanki umożliwiające jego rozpoczęcie. Te zaś jednoznacznie określa Prawo restrukturyzacyjne. Zgodnie z tą ustawą, tego rodzaju postępowanie może zostać otwarte wówczas, gdy przedsiębiorca jest niewypłacalny lub znalazł się w stanie zagrożenia niewypłacalnością. Ocenę tę należy przeprowadzić na podstawie kryteriów wskazanych w Prawie upadłościowym. 

Z niewypłacalnością mamy do czynienia wówczas, gdy przedsiębiorca utracił zdolność płatniczą lub doszło do przewagi wartości zobowiązań pieniężnych nad wartością majątku przedsiębiorcy. Stąd do niewypłacalności najczęściej dochodzi wówczas, gdy prowadzący biznes po prostu nie ma faktycznej możliwości zrealizowania ciążących na nim zobowiązań. Natomiast dłużnik zagrożony niewypłacalnością to taki, którego sytuacja ekonomiczna wskazuje, że w niedługim czasie stanie się niewypłacalny. Wydaje się, że w związku z kryzysem gospodarczym wywołanym pandemią najczęściej będziemy mieli do czynienia właśnie z tym drugim przypadkiem.  Co z kolei pozwala na zainicjowanie właściwego postępowania restrukturyzacyjnego odpowiednio wcześniej, tak aby dzięki temu móc skutecznie przeciwdziałać upadłości. W jaki jednak sposób wybrać to „właściwe” postepowanie?

Kluczowa decyzja: wybór odpowiedniego postępowania

Otóż zgodnie z Prawem restrukturyzacyjnym, restrukturyzacja może toczyć się w ramach czterech trybów: postępowania o zatwierdzenie układu; przyspieszonym postępowaniu układowym; postępowania układowego oraz postępowania sanacyjnego. Każde z nich charakteryzuje się sporymi odmiennościami, a wybór danego trybu powinien być podyktowany przede wszystkim sytuacją ekonomiczną dłużnika, procentem wierzytelności spornych w stosunku do całości zadłużenia oraz ewentualnymi działaniami, które są do wykonania w toku restrukturyzacji.

Wybór rodzaju postępowania restrukturyzacyjnego jest kluczową decyzją strategiczną firmy w kryzysie.

W tym kontekście w stosunkowo najprostszych sprawach najczęściej wykorzystuje się przyspieszone postępowanie układowe, które polega na zawarciu przez dłużnika układu z wierzycielami, po sporządzeniu i zatwierdzeniu spisu wierzytelności w uproszczonym trybie. Do „szybkiego” rozwiązania trudności przedsiębiorcy świetnie nadaje się także postępowanie o zatwierdzenie układu, które stwarza możliwość zawarcia układu w wyniku samodzielnego zbierania głosów wierzycieli przez dłużnika bez udziału sądu. Natomiast w postępowaniu układowym układ może zostać zawarty po przygotowaniu „pełnego” spisu wierzytelności. Najbardziej rozbudowanym z postępowań restrukturyzacyjnych – a jednocześnie nastawionym na przeprowadzenie kompleksowych działań mających na celu przywrócenie przedsiębiorcy do pełnej równowagi ekonomicznej – jest sanacja. Prawo restrukturyzacyjne charakteryzując ten tryb stanowi, że postępowanie sanacyjne umożliwia dłużnikowi przeprowadzenie działań sanacyjnych oraz zawarcie układu po sporządzeniu i zatwierdzeniu spisu wierzytelności. 

Podsumowanie

W każdym razie na pytanie „które postępowanie restrukturyzacyjne wybrać?”, nie ma prostej odpowiedzi. Wszystko bowiem zależy z jednej strony od celów, jakie chce osiągnąć przedsiębiorca, z drugiej zaś od jego faktycznych możliwości. Stąd rozsądną decyzję o zainicjowaniu któregoś ze wskazanych powyżej postępowań można podjąć tylko po dogłębnej – prawnej i ekonomicznej – analizie sytuacji, w której znalazł się przedsiębiorca. W najbliższym czasie postaram sie na blogu opublikować ebook dotyczący podstawowych elementów decydujących o wyborze rodzaju postępowania restrukturyzacyjnego

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 600 325 275e-mail: biuro@kosmal-kwiatkowski.pl