Dariusz Kwiatkowski

doradca restrukturyzacyjny
radca prawny

Zakorzeniony w biznesie licencjonowany doradca restrukturyzacyjny i radca prawny. Doświadczenie zdobywał przy największej restrukturyzacji budowlanej grupy kapitałowej notowanej na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych. Skutecznie zrestrukturyzował warszawskiego dewelopera będąc wiceprezesem zarządu. Zasiadał w licznych radach nadzorczych spółek kapitałowych.
[Więcej >>>]

Restrukturyzacja bez udziału sądu?

Dariusz Kwiatkowski|28 października 2020|Komentarze (0)

Znaczące ograniczenie pracy sądów w okresie lockdown’u spowodowało wręcz gigantyczne zaległości w rozpoznawaniu spraw. Oczywiście szybkość postępowania nigdy nie była najmocniejszą stroną polskiego wymiaru sprawiedliwości, jednak wszelkie negatywne trendy związane z tego rodzaju zjawiskami pandemia koronawirusa po prostu zdecydowanie pogłębiła. Niestety – statystyki i doświadczenie pokazują, iż na tej sytuacji szczególnie ucierpieli przedsiębiorcy, których sprawy przeważnie są na tyle skomplikowane, że nawet w zwyczajnych warunkach na ich prawomocne rozsądzenie trzeba czekać zdecydowanie za długo. Tymczasem – wobec obecnego, dynamicznego rozwoju pandemii – trzeba się zastanowić, czy koronawirus ponownie nie doprowadzi do odwoływania rozpraw i nierozpoczynania nowych postępowań. Dlatego przedsiębiorcy zmagający się z problemami i rozważający restrukturyzację powinni w pierwszym rzędzie poszukiwać takich rozwiązań, które pozwolą na uzdrowienie przedsiębiorstwa przy minimalnym udziale sądu. 

Uproszczona restrukturyzacja pozwala ominąć sąd

W polskim systemie prawnym właściwie nie istnieje procedura restrukturyzacyjna, którą można by przeprowadzić w ogóle bez udziału sądu. Jednak warto w tym kontekście podkreślić, że przez restrukturyzację – w szerokim znaczeniu tego terminu – rozumie się ogół działań podejmowanych w celu oddłużenia przedsiębiorstwa i umożliwienia mu powrotu do dobrej kondycji ekonomicznej. Z tego więc względu „restrukturyzację” można przeprowadzić w ogóle nie sięgając do instrumentów przewidzianych w Prawie restrukturyzacyjnym, sięgając do takich rozwiązań, jak optymalizacja kosztów prowadzonej działalności, poszukiwanie nowych rynków zbytu, czy nowe źródła finansowania.

Jednak w przypadku, gdy tego rodzaju inicjatywy okażą się nieskuteczne bądź gdy przedsiębiorstwo znajduje się w takim stanie, że ich podejmowanie byłoby zupełnie bezcelowe, warto w pierwszej kolejności rozważyć wykorzystanie uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego, które zostało wprowadzone do polskiego prawa na mocy „tarczy antykryzysowej” – z myślą o wsparciu przedsiębiorców w czasie walki z ekonomicznymi skutkami pandemii koronawirusa. Podstawowym argumentem za właśnie tego rodzaju procedurą jest jej mocno odformalizowany charakter, a co za tym idzie, minimalny udział sądu. 

„Pre-pack” oznacza szybkie postępowanie

Kolejnym rozwiązaniem trudnej sytuacji ekonomicznej przedsiębiorstwa dobrze nadającym się na czas kryzysu – zwłaszcza w perspektywie konieczności poszukiwania szybkich sposobów wyjścia z perturbacji gospodarczych – jest przeprowadzenie przygotowanej likwidacji przedsiębiorstwa („pre-pack”). Założenie tego postępowania, prowadzonego na zasadach określonych w Prawie upadłościowym, jest bardzo proste: dłużnik sprzedaje całość, zorganizowaną bądź znaczną część przedsiębiorstwa, a pozyskane w ten sposób środki służą pokryciu jego długów. Oczywiście w przypadku, w którym dłużnik ma zamiar dalej prowadzić swój biznes – w oparciu o dotychczasowe przedsiębiorstwo – powinien „wydzielić” z niego część nadającą się do przeprowadzenia procedury przygotowanej likwidacji. Kluczową kwestią w tym kontekście jest przeznaczenie do „pre-pack’u” takich składników przedsiębiorstwa, które nadają się do prowadzenia biznesu – a więc stanowią „całość gospodarczą” – nawet w zupełnie innej branży, niż działa sam dłużnik.

Co prawda w polskich realiach nie da się przeprowadzić przygotowanej likwidacji przedsiębiorstwa bez udziału sądu, jednak – zwłaszcza, gdy właściwie opracuje się wszystkie dokumenty potrzebne do skutecznego złożenia wniosku o „pre-pack”, szanse na stosunkowo szybkie rozpoznanie sprawy są duże. A jak wiadomo czas – zwłaszcza w dobie kryzysu – jest na wagę złota, stąd decydując się na przygotowaną likwidację warto dołożyć wszelkich starań, aby sam wniosek i obowiązkowo dołączane do niego załączniki były tak sporządzone, aby sąd nie miał żadnych wątpliwości co do zasadności i dopuszczalności przygotowanej likwidacji. Kluczowa jest tu wycena dokonana przez biegłego sądowego w zakresie wyceny przedsiębiorstwa

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 600 325 275e-mail: biuro@kosmal-kwiatkowski.pl

Obostrzenia wprowadzone w związku z rozprzestrzenianiem się pandemii koronawirusa znacząco ograniczają możliwość prowadzenia działalności gospodarczej w wielu branżach. Ciągle otwartym pytaniem pozostaje, czy i ewentualnie na jakich zasadach przedsiębiorcy będą mogli ubiegać się o rządową pomoc – oczywiście wykraczającą poza te formy, które już zostały wprowadzone do polskiego systemu prawa. Co prawda w mediach można już odnaleźć pewne – oczywiście nieoficjalne – informacje dotyczące projektowanych, nowych form rządowej pomocy dla przedsiębiorców, jednak wydaje się, że do czasu, gdy nie staną się one obowiązującym prawem lepiej dyskutować o tym, z czego na pewno przedsiębiorcy mogą skorzystać. Tutaj zaś, niestety, możliwości wydają się coraz mniej przystawać do potrzeb.

(Dla niektórych) zwolnienie ze składek na ZUS

Przed omówieniem szczegółowych rozwiązań, z jakich obecnie mogą korzystać przedsiębiorcy znajdujący się w trudnej sytuacji, należy zasygnalizować, że ustawodawca zdecydował się skierować je jedynie do tych branża, które – przynajmniej tak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka – najbardziej ucierpiały w obecnym stadium rozwoju pandemii. Problem ten jest dobrze widoczny właściwie w każdej z form obecnie oferowanego wsparcia. W pierwszej kolejności warto wspomnieć o możliwości uzyskania zwolnienia z obowiązku opłacania składek na ZUS, a więc na: ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy, Fundusz Solidarnościowy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, Fundusz Emerytur Pomostowych. 

Na mocy „tarczy antykryzysowej 5.0” ze wskazanej tu możliwości będą mogli skorzystać przedsiębiorcy działający w sektorze turystycznym, hotelarskim, organizacji i obsługi targów, konferencji i wystaw – przy czym rozstrzygające znaczenie będzie miał w tej kwestii przyjęty przez przedsiębiorcę kod przeważającej działalności według Polskiej Klasyfikacji Działalności. Niestety, warunkiem uzyskania zwolnienia jest wykazanie, że w pierwszych z miesięcy objętych wnioskiem przychód z działalności był co najmniej o 75% niższy, niż w analogicznym miesiącu roku 2019. To zaś – nawet w obecnych warunkach – jest wręcz zaporowy warunek. 

Różne świadczenia – jednak trudno dostępne

Obok wskazanych powyżej perspektyw przedsiębiorcy mają prawo ubiegania się świadczenie postojowe oraz dodatkowe świadczenie postojowe. Pierwsze przysługuje agentom turystycznym, pilotom wycieczek i przewodnikom turystycznym – również biorąc pod uwagę wybraną przez nich przeważającą działalność w Polskiej Klasyfikacji. Wysokość tego świadczenia określono na 2 080 złotych, wprowadzając jednocześnie zasadę, zgodnie z którą można z niego skorzystać maksymalnie trzy razy. Jednocześnie trzeba pamiętać, że ustawodawca zróżnicował zasady ubiegania się o tę pomoc, w zależności od poszczególnych branż. 

Dla agentów turystycznych warunkiem jest rozpoczęcie prowadzenia działalności przed 1 kwietnia 2020 roku oraz spowodowanie przestoju w prowadzonej działalności przez COVID-19, a także brak podlegania ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu. Natomiast dodatkowe warunki muszą spełnić piloci wycieczek i przewodnicy turystyczni. W ich przypadku dodatkowo konieczne jest zawieszenie prowadzenia działalności gospodarczej po 31 sierpnia br. oraz „sezonowość” działalności i wykonywanie jej w 2019 roku maksymalnie przez dziewięć miesięcy. 

Pozostali przedsiębiorcy mogą ubiegać się o formy wsparcia na zasadach ogólnych. Biorąc zaś pod uwagę fakt, że prowadzący działalność gospodarczą z większości dostępnych już form pomocy dedykowanych obecnej sytuacji skorzystali wiosną, aktualnie właściwie jest ona dla nich niedostępna – przynajmniej do czasu, jak ustawodawca zdecyduje się na jej ponowne uruchomienie. Wobec tego właściwie jedynym rozwiązaniem pozostaje ubieganie się o dostęp do instrumentów istniejących także w zwyczajnych okolicznościach, a więc np. o odroczenie bądź rozłożenie na raty różnego rodzaju świadczeń publicznoprawnych. 

Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne

Pamiętać jednak należy, że w przypadku przedsiębiorców którzy stoją na skraju niewypłacalności nadal obowiązuje doskonałe narzędzie w postaci uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego. Więcej o tym środku ratowania firm w kryzysie (obowiązującym do końca czerwca 2020 roku) przeczytasz tutaj.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 600 325 275e-mail: biuro@kosmal-kwiatkowski.pl

Kodeks spółek handlowych – podobnie, jak właściwie większość tego rodzaju ustaw obowiązujących w polskim porządku prawnym – był przygotowywany i uchwalany w zupełnie innych realiach społecznych i gospodarczych, niż te, z którymi mamy obecnie do czynienia. Oczywiście przez lata, które upłynęły od jego wprowadzenia w życie, był on wielokrotnie nowelizowany, co nie zmienia faktu, że – przynajmniej w niektórych aspektach – pozostaje archaiczny, a niekiedy przypadkowe zmiany tylko pogarszają czytelność ustawy. Pomimo tych uwarunkowań, jak na razie, nie widać perspektyw na uchwalenie nowego KSH – rząd zaś zaproponował projekt poważnych zmian we wskazanym Kodeksie. Z pewnością należy do nich pomysł wprowadzenia „prawa holdingowego” – realizacja tego zamysłu będzie miała fundamentalne znaczenie zwłaszcza dla dużych przedsiębiorców.

Czas na holding w Kodeksie spółek handlowych 

Rzeczywiście, jak dotąd, w polskim prawie nie ma unormowań kompleksowo regulujących kwestie funkcjonowania holdingów. W omawianym tu projekcie ustawodawca ma zamiar – przynajmniej częściowo – zmienić ten stan rzeczy. Podstawowym celem tych zmian – na co jasno wskazują ich autorzy w uzasadnieniu projektu noweli – jest uregulowanie relacji prywatno-prawnych pomiędzy spółką dominującą i jej spółkami zależnymi, w sposób uwzględniający interes wierzycieli, członków organów oraz drobnych wspólników, zwłaszcza spółki zależnej. 

Trudno na obecnym etapie prac legislacyjnych rozstrzygać na ile przygotowane rozwiązania rzeczywiście spełnią ten cel, jednak warto wskazać na kilka ciekawych rozwiązań. Przede wszystkim ustawodawca chce wyraźnie odróżnić „prawo holdingowe” od regulacji dotyczących stosunku dominacji i zależności pomiędzy spółkami. W tym drugim przypadku dotychczasowe przepisy mają pozostać właściwie bez zmian. Na czym więc polega nowość procedowanego projektu?

Projektodawcy: spółka dominująca rządzi holdingiem 

Podstawowym pojęciem, którym operuje projekt jest „grupa spółek”. Zgodnie z zaproponowaną definicją legalną ma nim być spółka dominująca i spółka lub spółki od niej zależne, kierujące się – zgodnie z umową lub statutem każdej spółki zależnej – wspólną strategią gospodarczą, umożliwiającą spółce dominującej sprawowanie jednolitego kierownictwa nad spółką albo spółkami zależnymi. Stąd utworzenie takiej grupy bezpośrednio przełoży się na działalność i zarządzanie zarówno spółki dominującej, jak i spółek zależnych. Projektodawcy w planowanym art. 241 § 1 KSH wprost wskazał, że uczestnicy grupy spółek będą zobowiązani – o ile nie będzie to naruszać uzasadnionego interesu wierzycieli i mniejszościowych wspólników albo akcjonariuszy spółki zależnej – kierować się interesem grupy. 

W każdym razie podstawowym uprawnieniem spółki dominującej ma stać się możliwość wydania spółce zależnej wiążących poleceń dotyczących prowadzenia spraw spółki. Jednak nie oznacza to, że jego wykonanie będzie w każdym przypadku obligatoryjne – wręcz przeciwnie. Należy w pierwszej kolejności pamiętać, że możliwość wydania przedmiotowego polecania pojawi się wówczas, gdy określone działanie będzie „uzasadnione określonym interesem grup spółek”. Jednocześnie będzie ono musiało zostać wydane w formie pisemnej, dokumentowej albo elektronicznej. 

Poza tym realizacja wytycznych spółki dominującej przez spółkę zależną, będzie możliwa jedynie na podstawie uchwały jej zarządu bądź rady dyrektorów. Uchwała ta będzie mogła zostać podjęta tylko wówczas, gdy jeżeli polecenie nie będzie naruszać interesu spółki zależnej. Od zasady tej projektodawcy przewidzieli jednak ciekawy wyjątek. W przypadku, gdyby wykonanie polecenia miało co prawda spowodować szkodę dla spółki zależnej, jednak możliwe byłoby rozsądne założenie, że zostanie ona naprawiona przez spółką dominującą we właściwym czasie, podjęcie przedmiotowej uchwały również będzie możliwe. Przy czym „właściwy czas” ma nie być dłuższy, niż dwa lata licząc od dnia, w którym nastąpi zdarzenie wyrządzające szkodę. 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 600 325 275e-mail: biuro@kosmal-kwiatkowski.pl

„Dofinansowanie” restrukturyzacji

Dariusz Kwiatkowski|15 sierpnia 2020|Komentarze (0)

Kilka dni temu weszła w życie ustawa o udzielaniu pomocy publicznej w celu ratowania lub restrukturyzacji przedsiębiorców. Co prawda trudno uznać tę ustawę za kolejną z „tarcz antykryzysowych” – w końcu nad jej przepisami pracowano już od kilku lat, a pandemia jedynie przyspieszyła ten proces – jednak nie ma wątpliwości, że możliwości stworzone przez ustawodawcę z pewnością będą miały ogromne znaczenie podczas trwającego kryzysu ekonomicznego. Wynika to z faktu, że wprowadzone do polskiego systemu prawa rozwiązania pozwalają na otrzymanie konkretnego, finansowego wsparcia przeprowadzenia procesu restrukturyzacji. Jak więc z niego skorzystać?

Pomoc dla znajdujących się w trudnościach

W pierwszym rzędzie należy zaznaczyć, że ustawodawca przewidział trzy nowe formy wsparcia dla przedsiębiorców znajdujących się w trudnej sytuacji ekonomicznej: na ratowanie; tymczasowe wsparcie restrukturyzacyjne oraz na restrukturyzację. Przy czym z pomocy na ratowanie i restrukturyzację pomoc może zostać udzielona przedsiębiorcy spełniającemu jeden z dwóch warunków: znajdującemu się w stanie niewypłacalności lub zagrożonemu niewypłacalnością, ale w tym wypadku jedynie po spełnieniu dodatkowych przesłanek. Należy do nich m.in. sytuacja, w której przedsiębiorca w wyniku poniesionych strat utracił więcej, niż połowę kapitału.

Natomiast tymczasowe wsparcie restrukturyzacyjne może zostać udzielone jedynie mikro-, małemu i średniemu przedsiębiorcy, ale jedynie pod warunkiem, że – obok powyższych przesłanek – całkowita wielkość udzielonej i wnioskowanej pomocy, udzielanej w ramach tego samego procesu restrukturyzacji, nie przekracza równowartości 10 000 000 euro według kursu średniego walut obcych ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski w dniu poprzedzającym dzień złożenia wniosku o udzielenie pomocy. 

Oczywiście przesłanki te mają charakter fundamentalny – poza nimi ustawodawca określił bardziej szczegółowe okoliczności uprawniające do skorzystania z konkretnych form pomocy. 

Na czym polega pomoc?

W każdym razie ich podstawowym przejawem jest udzielenie przedsiębiorcy – na okres sześciu miesięcy – pożyczki. Oczywiście jej wysokość zawsze będzie uzależniona od dokładnej i precyzyjnej oceny sytuacji ekonomicznej, w jakiej znalazł się prowadzący działalność gospodarczą. Jednak warto pamiętać, że jeżeli jej wysokość okaże się niewystarczająca, przedsiębiorca zyska uprawnienie do ubiegania się o dodatkową pożyczkę, ze środków przeznaczonych na tymczasowe wsparcie restrukturyzacyjne, a także wystąpić o wydłużenie jej spłaty do 18. miesięcy. Jednocześnie warto podkreślić, że omawiany tu mechanizm znajdzie zastosowanie jedynie dla przedstawicieli sektora małych i średnich przedsiębiorstw. 

Jednak pomoc publiczna – bo o takiej tu w istocie mowa – ani w przypadku, gdy przyjmie postać pomocy ratowanie, ani także na tymczasowe wsparcie restrukturyzacyjne, czy restrukturyzację nie jest celem samym w sobie. Przedsiębiorca, który się o nią ubiega musi mieć opracowany plan restrukturyzacji – ewentualnie – zdecydować się na przeprowadzenie postępowania likwidacyjnego. Stąd też omawiane tu mechanizmu służą przede wszystkim zapewnieniu prowadzącemu własny biznes płynności niezbędnej do podjęcia tego rodzaju decyzji. 

I właśnie z tego względu jest to jeden z podstawowych argumentów na rzecz skorzystania z oferowanego wsparcia: właściwie każdy przedsiębiorca zdaje sobie sprawę, jak niezwykle istotnym jest zapewnienie stabilności finansowej potrzebnej do spokojnego opracowania strategii wyjścia z kryzysu. Po prostu, jeżeli jest ona zagwarantowania, można całą swoją energię skupić na ratowaniu biznesu. Owszem, czas trwania omawianych tu form pomocy nie jest być może imponująco długi, jednak z pewnością jest wystarczający do podjęcia zasadniczych decyzji. 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 600 325 275e-mail: biuro@kosmal-kwiatkowski.pl

Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne – wprowadzone do polskiego prawa na mocy „tarczy antykryzysowej 4.0” – z pewnością jest bardzo ciekawą opcją dla wielu przedsiębiorców borykających się obecnie z ekonomicznymi skutkami pandemii koronawirusa, których pełny rozmiar najpewniej poznamy w najbliższych miesiącach. Jak wiadomo kluczem do skorzystania z tego rozwiązania jest podpisanie umowy z doradcą restrukturyzacyjnym, który właściwie bierze na siebie ciężar przeprowadzenia całego postępowania. Jednak uproszczone postępowanie ciągle pozostaje restrukturyzacją – to zaś oznacza, że zarówno dłużnik, jak i wierzyciele mają swoje obowiązki i prawa, o które powinni dobrze zadbać w czasie biegu sprawy. Tu z kolei warto skorzystać z pomocy pełnomocnika – specjalisty naprawdę znającego się na sprawie. 

Potrzebna pomoc profesjonalisty

Oczywiście nie ma przeszkód, aby doradca restrukturyzacyjny był jednocześnie adwokatem bądź radcą prawną, a więc profesjonalnym pełnomocnikiem. W istocie bardzo często tak właśnie się dzieje. Jednak w przypadku dłużnika – podobnie zresztą, jak wierzycieli – pomoc profesjonalisty nie musi sprowadzać się jedynie do prawidłowego obsadzenia organów postępowania. Jasne jest, że uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego po prostu nie da się rozpocząć bez podpisania umowy z doradcą restrukturyzacyjnym, który ma w tym przypadku pełnić rolę nadzorcy układu. Idzie o coś innego – to, że dłużnik taką umowę zawarł, nie oznacza, iż nie może korzystać z innego rodzaju pomocy, także prawnej. Co więcej, skorzystanie z niej bardzo często jest wskazane.

Wynika to z prostego faktu – w obecnych realiach właściwie każde postępowanie sądowe jest niezwykle skomplikowane i krzyżują się w nim kwestie proceduralne z materialnoprawnymi. Nie inaczej jest w przypadku restrukturyzacji, z tym, że tu dochodzą do tego jeszcze zagadnienia typowo ekonomiczne i biznesowe – związane z funkcjonowaniem przedsiębiorstwa. Profesjonalne doradztwo więc może okazać się kluczowym elementem przesądzającym o sukcesie całej procedury. 

Łamigłówki legislacyjne na czas pandemii 

W czasie kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa – a należy pamiętać, że uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne zostało przewidziane właściwie jedynie na jego czas, gdyż jak na razie będzie można z niego korzystać do 30 czerwca 2021 roku – ustawodawca zafundował nam prawdziwą karuzelę legislacyjną. Co prawda w polskich warunkach częste, a wręcz permanentne zmiany przepisów nie są niczym nadzwyczajnym, jednak już same „tarcze antykryzysowe” w swoich czterech odsłonach wprowadziły do polskiego systemu prawa ogromną ilość zupełnie nowych regulacji. Ich wykładnia często nastręcza poważne trudności, a jednocześnie ma kapitalne znaczenie właściwie dla każdego przedsiębiorcy – w tym mającego zamiar skorzystać z uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego.

Dlatego w czasie jego trwania warto mieć przy sobie doświadczonego prawnika, który zapewni systemową zgodność wszystkich podejmowanych inicjatyw. Wystarczy wspomnieć, że w wielu przypadkach rozpoczęcie restrukturyzacji może skutecznie pozbawić przedsiębiorcę możliwości korzystania z form pomocy państwowej. Poza tym pozostaje jeszcze obowiązek właściwego rozliczenia otrzymanego wsparcia, czy zadbania o szereg spraw pracowniczych, które – w ramach spodziewanego rozwijania się kryzysu – z pewnością staną się zagadnieniami coraz trudniejszymi i pilniejszymi.

W każdym razie samo zainicjowanie uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego nie oznacza automatycznego sukcesu – potrzeba jeszcze wdrożenia szeregu odpowiednich działań, a przede wszystkim czuwanie nad prawidłowym przebiegiem sprawy. Bez tego może się ona okazać fiaskiem, co zamknie możliwość ponownego skorzystania z tego trybu restrukturyzacji, a jednocześnie przedłuży czas do wyjścia z trudności ekonomicznych. To zaś jest na pewno zjawisko niepożądane – w biznesie zawsze liczy się czas, a w sytuacjach kryzysowych staje się on szczególnie cenny. 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 600 325 275e-mail: biuro@kosmal-kwiatkowski.pl